Archiwum kategorii: 'schroniska'

Atrakcje na szlakach

Szlaki turystyczne

Tatry polskie mają znacznie bardziej rozbudowaną infrastrukturę turystyczną. Nie chodzi tu bynajmniej tylko o ilość schronisk czy bacówek, w których można się przespać, ale przede wszystkim o zagęszczenie sieci szlaków górskich w obrębie całego Tatrzańskiego Parku Narodowego. Na obszarze Tatr o bezpieczeństwo turystów dba Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, które w każdym wypadku próbuje udzielić pomocy potrzebującym tego poszkodowanym. W Tatrach znajduje się wiele, mniej lub bardziej malowniczych szlaków turystycznych. Jedne są niezwykle popularne i co roku zadeptywane przez kolejne setki turystów, którzy chcą zobaczyć słynne i znane miejsca. Do najpopularniejszych szlaków w polskich Tatrach należy na pewno szlak z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka, który aktualnie znajduje się w modernizacji, ale mimo to codziennie kolejni turyści stawiają się na jego początku by przemierzyć go i znaleźć się w sercu Tatr Wysokich. Do innych równie popularnych należą szlaki w dolinach Tatr Zachodnich – szlak Doliną Kościeliską i Dolina Chochołowską, które również cieszą się sympatią turystów pieszych.

Tatrzańskie atrakcje

W Tatrach znajduje się wiele niezwykle pięknych miejsc, które powinien zobaczyć każdy, kto tylko znajdzie się w nich. Na liście obiektów, które powinny znaleźć się na liście obowiązkowych rzeczy, które każdy widzieć powinien, na pewno na pierwszym miejscu można by wyróżnić Morskie Oko. Jest to morenowe jezioro polodowcowe, przy którym na jego morenie czolowej znajduje się Schornisko PTTK nad Morskim Okiem. Innym znanym miejscem, które dostępne jest szerokiej rzeczy turystów na pewno może być Giewont. Jednak jego symbolika i to, że jest szczytem tak rozpoznawalnym i związana z nim legenda sprawiają, że co roku coraz trudniej jest dostać się na jego szczyt – kolejka osiąga długość trzech lub pięciu godzin stania. Również przez to Giewont cieszy się złą sławą wśród ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego – najwięcej wypadków zdarza się właśnie w jego okolicy. Wiąże się to niewątpliwie z tym, że chcą na niego wejść ludzie absolutnie do tego nieprzygotowani i w nieodpowiednich butach.

W górach

W stronę „Piątki”

Rozpoczynamy marsz w stronę Morskiego, aby przez Dolinę Roztoki dojść do „Piątki”. Ci, którzy nie raz bywali już w tych stronach wiedzą, że schronisko położone przełęczą Szpiglasową a Orlą Percią jest bardziej znane jako „Piątka” niż „Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów”. Podejście przez Dolinę Roztoki jest podejściem dość ciężkim. Męczy zarówno latem jak i zimą. Latem człowiek naprawdę się napoci, wchodząc pod górę. Zimą może nie jest aż tak gorąco, ale na pewno pocimy się równie mocno. Widok jaki się przed nami roztacza naprawdę zapiera dech w piersiach. Odbiera się go jako jeszcze bardziej zadziwiający zwłaszcza, jeśli w tych stronach nas naprawdę długo nie było. Jest to wówczas powolne odkrywanie Tatr, których na początku z lasu zupełnie nie widać. Wyłaniają się z czubków drzew stopniowo, ale gdy już to nastąpi, nie możemy uwierzyć w widok jaki rozpościera się przed nami. Jeszcze trudniej będzie uwierzyć nam, gdy dojdziemy do „Piątki”, nie mówiąc już o szczytach z Orlej Perci np.: Krzyżne, Granaty.

Lawiny

Pamiętam jeden zimowy wypad. To było dwa lata temu na początku lutego. Śniegu było naprawdę dużo. Zagrożenie lawinowe nie pamiętam którego stopnia, ale w każdym razie niebezpieczny był sam wypad. Człowiek nie zdaje sobie z zagrożenia sprawy dopóki, go nie doświadczy. Tym razem ta zasada sprawdziła się również w moim przypadku i moich koleżanek, które szły razem ze mną. Idąc Doliną Roztoki, nic się nie działo. Nie miałyśmy żadnych problemów i się nie bałyśmy jeszcze. Problemy pojawiły się przy samym podejściu już ostatnim stromym pod górkę przed Piątką. Właściwie była widoczna tylko jedna ścieżka, ktoś utorował jeszcze jedną. Śnieg był na tyle zamarznięty, że odciski butów tworzyły jakby schody. W pewnym momencie usłyszałyśmy huk i myślałyśmy, ze lawina idzie w naszą stronę. Ta, która była pierwsza przeżyła szok na miejscu, bo aż klęknęła. Usłyszałyśmy drugi huk i odwróciłyśmy się. Wówczas przekonałyśmy się, że lawina zeszła, ale na przeciwnym stoku. Strach był jednak ogromny i wtedy dopiero zdałyśmy obie sprawę, jak bardzo to co robimy jest niebezpieczne.

Orla Perć

Orla Perć

Wobec lawiny, która spotkała nas w czasie naszego wypadu na przeciwnym stoku należało odłożyć pójście na Orlą Perć w tak dużym śniegu. Zrezygnowałyśmy z nich prawie natychmiastowo, choć śmiałkowie udający się na ten szlak oczywiście się znaleźli. Miałyśmy ich przyjemność poznać, gdy doszłyśmy do Piątki. Wybierali się na Orlą następnego dnia po naszym przyjściu, były to osoby nieliczne, ale jednak. Choć w dzień naszego pojawienia się w schronisku poznałyśmy innych miłośników górskich wspinaczek, którzy szli od strony Morskiego Oka przez Szpiglasową i na przełęczy zlecieli z lawiną i stracili czekany, a aparaty próbowali jakoś ocucić w schronisku jednak bezskutecznie. Ta ich opowieść utwierdziła nas, że o marzeniach wypadu w stronę Orlej w takich warunkach musimy zapomnieć i to była dobra decyzja. Przynajmniej miałyśmy więcej nadziei, że wrócimy całe i zdrowe. Ten wypad zimowy muszę jednak zaliczyć do bardziej hardcorowych, z pewnością ktoś w adidaskach nie doszedłby nawet do skrzyżowania, na którym odbija się do Dolina Roztoki.

Schronisko

Piątka jako schronisko jest jednym z bardziej znanych. Tutaj przychodzą szczególnie w nietypowych porach ci, którzy szczególnie ukochali Tatry, nie przypadkowi turyści w adidasach, ale prawdziwi zapaleńcy w trekach. Latem można spotkać tutaj tłumy turystów, którzy naprawdę nie widzą co to góry. Często pojawiają się tutaj grupy dzieci i młodzieży, które niejako zostały przymuszone do wyjścia w góry. Duża ich ilość pojawia się tutaj przypadkowo. Stąd tłum, który napływa do Piątki, ale nie jest to grono klimatyczne. Klimat tworzą górscy ludzie, którzy ledwo uszli z życiem podczas zejścia lawiny na Szpiglasowej albo Ci, którzy od 4 rano pokonują szczyty całej Orlej Perci, by do zmierzchu dojść do Piątki i podzielić się swoimi wrażeniami z innymi, którzy przybyli do Piątki. Gdy siada się przy jednym stole i pije herbatę lub gorący kubek z takimi osobami od razu doświadcza się innej kultury. To ludzie, których w życiu główna siłą napędową jest pasja, a to jeden z piękniejszych darów, które możemy traktować jako biblijne talenty.

Schroniska i Park

Schroniska w Tatrach

Schroniska górskie pełnią bardzo ważna role na szlakach wypraw. Chodzenie po górach trwa czasem kilka dni. Gdyby nie schroniska, turysta nie miałby gdzie przenocować, przez co swoje wyprawy musiałby skracać do jednodniowych wypadów, a to z kolei uniemożliwiłoby my docieranie do dalszych rejonów gór. Na szczęście schroniska są po to, żeby odpocząć, zjeść i spotkać się z innymi miłośnikami gór. Tatrzańskie schroniska mają piękną i długą tradycję. Ratowały one życie nie jednemu zbłąkanemu turyście. W schroniskach można się również dowiedzieć jakie są danego dnia warunki pogodowe. Jeśli przewidywana jest burza lub silny wiatr, czasem lepiej zostać w schronisku i przy kubku gorącej kawy i talerzu miejscowej kwaśnicy posłuchać opowieści o dawnych wyprawach taterników. Ludzie, którzy stworzyli szlaki po tatrach poświęcili na to całe swoje życie. Przez co możemy dzisiaj docierać do każdego zakątka Tatr za pomocą mapy i ścieżek, które prowadzą nas pewnie do celu, który sobie obraliśmy podczas przygotowań.

Tatrzański Park Narodowy

Tatrzański Park Narodowy jest jednym z dwudziestu trzech parków narodowych utworzonych na terytorium naszego kraju. Ze względu na piękno położenia oraz zasoby fauny i flory jest uważany za najpiękniejszy park w Polsce. Jest on pod ścisłą ochroną, dlatego też odwiedzając park należy pamiętać, że nie możemy chodzić po nie wyznaczonych szlakach a już na pewno zachowywać się głośno lub śmiecić. W Tatrzańskim Parku Narodowym pracuje bardzo wiele osób dla których dobro parku jest najważniejsze. Organizują oni wiele seminariów, podczas których uczą jak należy postępować, żeby nie szkodzić środowisku górskiemu. Dbają oni o lasy i roślinność, a także o zwierzęta takie jak niedźwiedzie lub kozice górskie. Instytucja ta posiada również własny portal internetowy na którym można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o naszych polskich górach. Na stronie też możemy również zwiedzać w sposób wirtualny Tatry. Jest to przeznaczone dla osób, które z jakiś powodów nie mogą osobiście wybrać się w góry i ich kręte szlaki.